Król Kruków

Tytuł: Król Kruków
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron: 486
Rok wydania: 2013
Ocena: 5/10


Jedna dziewczyna i trzech chłopaków
Blue pochodzi z rodziny wróżek, jest medium do kontaktów ze światem zmarłych.
Gansey, Adam i Ronan, trzej przyjaciele z elitarnej szkoły dla chłopców, obsesyjnie poszukują tajemniczych linii mocy oraz legendarnego Króla Kruków - Glendowera.
Z ich powodu pozornie ciche i spokojnie miasteczko Henrietta staje się scenerią niezwykłych wydarzeń.
Gdy chłopcy razem z Blue trafia do magicznego lasu, gdzie czas płata figle, nic już nie będzie takie samo...
Przerażające tajemnice, mroczne rytuały, stare przepowiednie, wizje, duchy, ofiary, a to dopiero początek tej historii.


Jakiś czas temu było bardzo głośno o tej książce. Co chwilę brakowało egzemplarzy w księgarniach i z trudem było można ją dostać. Byłam bardzo zaintrygowana tą pozycją i chciałam wiedzieć, dlaczego wszyscy o niej mówią. Ostatnio wzięłam się za nią i trochę się rozczarowałam.
Pomysł na fabułę bardzo mi się spodobał. Legenda o Królu Kruków, linie mocy, wróżki, wszystko to wzbudziło we mnie ciekawość. Jednak moim zdaniem pomysł został zmarnowany przez autorkę.
Początek był zagmatwany i ciężko było mi wbić się w historię. Im dalej było coraz lepiej. Bohaterowie byli różnorodni, jednak najbardziej pokochałam Ganseya, Adama i Noah. Co do głównej bohaterki to mam z nią problem, bo nie jestem w stanie określić czy ją lubię czy też nie. Jej zachowanie było dość nietypowe, ale nie umiem dokładnie określić w czym rzecz.
Autorka pisała zbyt prostym językiem. Sposób przedstawienia i opisania wszystkich miejsc pojawiających się w książce pozostawia wiele do życzenia. Przez większość czasu fabuła się ciągnęła w nieskończoność, a ja zasypiałam. Akcji nie było prawie w ogóle. Sytuacje ratowały jedynie dialogi między bohaterami, które zawierały trochę humoru. Dopiero pod sam koniec książki coś zaczęło się dziać, a ja się wciągnęłam w historię. Moim zdaniem autorka niepotrzebnie rozwlekła tą całą historię.
Podsumowując, Król Kruków to słaby wstęp do serii. Książka bardzo nużąca i odnosiłam wrażenie, że nie ma końca. Pomysł na fabułę bardzo mi się podobał i bardzo żałuję, że autorka przez przedstawienie tego wszystkiego zmarnowała potencjał. Brakowało mi akcji w tej książce, dopiero pod koniec coś zaczęło się dziać i autorka ruszyła dalej. Tak to miałam wrażenie, że akcja cały czas stoi w miejscu. Oczywiście sięgnę po dalsze części z nadzieją, że coś się poprawi, ale po tych wszystkich pozytywnych opiniach, spodziewałam się czegoś o wiele lepszego.

13 komentarzy :

  1. Okładka tej książki to cud miód orzeszki, po prostu. xD <3
    Pamiętam, że w sumie mi się spodobała, chociaż miałam do niej dwa podejścia, ale póki co nie rozglądam się za dalszymi tomami, bo szczerze to już nawet nie bardzo pamiętam co było w tym. xD
    Pozdrawiam! :)
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/2017/08/jakie-sekrety-skrywa-szpital.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki całej serii mi się bardzo podobają ♥ Z racji tego, że mam pozostałe tomy to przeczytam xd Może będzie lepiej.

      Usuń
  2. Książka mi się podobała, ale zgadzam się z Tobą, autorka to zmarnowała. Mam już w planach kolejne tomy. Drżenie jest o wiele lepsze. Autorka tam moim zdaniem wszystko pięknie opisała.
    Pozdrawiam!
    https://loony-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drżenia nie czytałam i już nie zamierzam.

      Usuń
  3. Miałam podobnie z "Dworem Cierni i róż..." Nie wiem czy się skuszę na tę książkę :/
    POCZYTAJ ZE MNĄ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwór cierni i róż mam przed sobą, mam nadzieję że chociaż na nim się nie zawiodę.

      Usuń
  4. Tematyka wydaje się wręcz idealna, pełna magii. To jest coś, co bardzo lubię. Szkoda, że według ciebie nie była do końca wykorzystana. Nie znoszę rozciągniętej bez potrzeby akcji więc pewnie zrezygnuję.
    Z mojej biblioteki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety liczyłam na coś lepszego, może pozostałe części będą lepsze.

      Usuń
  5. Słyszałam, że "Król kruków" jest właśnie taki pozbawiony akcji. Ale może w kolejnych tomach to się rozwinie :D
    Pozdrawiam, Ola
    bookwithhottea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten brak akcji mnie bardzo zabolał, oby kolejne tomy były lepsze.

      Usuń
  6. Najgorzej, jak nie do końca wiadomo, czy akcja ruszy dalej. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale jestem przygotowana na to że kolejne tomy też takie będą.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka