Indeks szczęścia Juniper Lemon

Tytuł: Indeks szczęścia Juniper  Lemon
Autor: Julie Israel
Wydawnictwo: IUVI
Ilość stron: 372
Rok wydania: 2017
Ocena: 7/10

Minęło sześćdziesiąt pięć dni od wypadku, który na zawsze odmienił życie Juniper. Świat bez jej cudownej starszej siostry Camilli stał się zimnym i smutnym miejscem.
Pewnego dnia Juniper odkrywa list Camilli napisany w dniu wypadku. List, w którym Cam zrywa z tajemniczym "TY". 
Jest w szoku - nie wiedziała o związku siostry i ziejąca dziura w jej sercu wydaje się jeszcze większa. Jaka naprawdę była Cam. Postanawia się tego dowiedzieć, odkryć tożsamość "TY" i dostarczyć mu list.
Ale wtedy Juniper coś gubi. Drobiazg, niewielką kartkę. Jedną z wielu, na których codziennie notuje swój prywatny poziom szczęścia i katalog własnych "wzlotów i upadków dnia". A ta fiszka jest wyjątkowa: zawiera tajemnicę, o której nikt nie może się dowiedzieć.
Do czego prowadzi grzebanie (dosłownie i w przenośni) w cudzych śmieciach?
Czy odkrywanie małych i wielkich tajemnic otaczających ją ludzi to właśnie to, czego Juniper potrzebuje, aby uporządkować własny życiowy bałagan?

Ostatnio miałam ochotę na lekką lekturę i spodziewałam się po tej książce, że taka będzie. jednak myliłam się co do tego, ale o tym za chwilkę. Pozycja zaciekawiła mnie samym opisem, a w szczególności zainteresował mnie motyw fiszek, który moim zdaniem jest czymś oryginalnym, czego brakuje teraz w książkach młodzieżowych. Główna bohaterka każdego dnia zapisywała szczęśliwe i złe chwile, które jej się przytrafiły po śmierci siostry. Jest to naprawdę ciekawy pomysł na prowadzenie swego rodzaju pamiętnika, który może w przyszłości sama wykorzystam.
Juniper to zwyczajna nastolatka, która cierpiała po stracie siostry. Po zgubieniu ważnej dla niej fiszki, starała się znaleźć zgubę za wszelką cenę. Przez to, że bardzo jej na tej karteczce zależało, byłam bardzo ciekawa tajemnicy, jaką skrywa. Dopiero, gdy ją odnalazła rozumiałam, dlaczego tak bardzo zależało jej na tym. Bohaterka była również kreatywna. Miała ciekawe pomysły na wykorzystanie znalezionych przez nią rzeczy, na zajęciach artystycznych, a także odnalazła sposób, w jaki mogłaby przekazać ważną wiadomość dla tajemniczego "TY". Sposób, w który postanowiła przypomnieć wszystkim o swojej siostrze, a także który pozwolił ją upamiętnić bardzo mi się spodobał.
Co do reszty bohaterów muszę wspomnieć o jednej osobie. Brand na co dzień był normalnym nastolatkiem, który kochał muzykę i grał w zespole. Niestety w domu przechodził koszmar i nie chciał pomocy innych. Z jednej strony go rozumiałam, ale z drugiej już nie. Jak będziecie czytać tę książkę to zrozumiecie co miałam na myśli pisząc to, bo nie chcę spoilerować.
Autorka wprowadziła również wątek miłosny, ale był on inny niż wszystkie. Nie zajmował całej książki, był delikatny i idealnie dopełniał całą historię.
Podsumowując Indeks szczęścia Juniper Lemon to udany debiut Julie Israel. Książka była dopracowana. Autorka wszystko miała zaplanowane i idealnie połączyła wszystkie wątki. Nie jest to typowa młodzieżówka. Ta pozycja porusza ważne problemy i pokazuje, że znajdą się książki młodzieżowe, które nie są tylko o miłości i nie są schematyczne. Moim zdaniem jest to idealna książka na te upalne dni, która pokazuje ważne wartości, ale także którą lekko i szybko się czyta.


Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu IUVI



12 komentarzy :

  1. Ciekawa recenzja :) Lubię, kiedy w książkach porusza się ważne tematy, więc z pewnością kiedyś po nią sięgnę.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Również pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Zgadzam się z tobą - ta ksiązka jest idealna na upały, ale jednak nie zachwyciła mnie jakoś bardzo. :/
    Miałam wrażenie że nie wyróżnia się niczym szczególnym wśród innych młodzieżówek, była lekka i przyjemna, ale raczej nie zapamiętam jej na długo..
    Pozdrawiam!
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, mi się młodzieżówki kojarzą jedynie z trójkątami i powtarzającą się fabułą, a w tej pozycji tego nie było, dlatego dla mnie się wyróżniła na tle innych młodzieżówek.

      Usuń
  3. Właśnie zaczęłam ją czytać i póki co zapowiada się ciekawie, lecz co ważniejsze - czuję, że pochłonę ją w mgnieniu oka. Potrzebuję właśnie takiej lekkie lektury.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie również się spodoba :)

      Usuń
  4. Widzę podobieństwo do książki "Niebo jest wszędzie"Jandy Nelson. Przeczytaj, cudowna. A ja po tą na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam wcześniej tego tytułu, ale z chęcią się z nim zapoznam :)

      Usuń
  5. Świetna recenzja. Właśnie będę zabierała się za nią niebawem, gdyż już czeka na mnie długo :) myślę, że też może mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Mam wielką ochotę na tę książkę, w przyszłości przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Również jestem po czytaniu tej książki i mam podobne wrażenia.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka