Ukryci przed słońcem

Tytuł: Ukryci przed słońcem
Autor: Ewa Kołda
Wydawnictwo: E-bookowo.pl
Ilość stron: 270
Rok wydania: 2017
Ocena: 8/10


Samantha jest niczym nie wyróżniającą się, szesnastoletnią dziewczyną. A przynajmniej do czasu, gdy w nowej szkole poznaje nie do końca zwyczajnych przyjaciół. Dziwnym zarządzeniem losu nastolatka dowiaduje się o istnieniu w swoim najbliższym otoczeniu istot znaczeni potężniejszych, niż ludzie. Co więcej, sama pozyskuje moce, których jednak nie potrafi do końca kontrolować. Ze względu na swoje nowo nabyte umiejętności staje się celem potężnego maga, pragnącego objąć władzę nas niczego nieświadomymi ludźmi. Świat pełen niedomówień, tajemnic i magii wciąga ją w siebie. Czy uda jej się w nim odnaleźć?


Ostatnio miałam okazję zapoznać się z książką polskiej autorki. Sięgając po nią, nie miałam żadnych oczekiwań. Muszę przyznać, że zostałam miło zaskoczona, jednak spodziewałam się czegoś innego.
Od samego początku wciągnęłam się w powieść. Pewnie to za sprawą tego, że potrzebowałam lekkiej książki. Akcja na początku wolno się toczy, ale później po pewnym wydarzeniu zmienia się wszystko. Od tamtej chwili całą historię czytałam z ogromnym przejęciem, bo chciałam jak najszybciej dowiedzieć się co będzie dalej.
Główna bohaterka jest zwykłą nastolatką. Ma swoje wady, ale stara się nad nimi pracować m.in. nad nadwagą, co mi się spodobało, bo nie siedziała i nie użalała się nad sobą, tylko starała się coś z tym zrobić, aby to zmienić. Po sytuacji, która zmieniła jej życie o 180 stopni, dziewczyna zmieniła się. Stała się bardziej odważna, pokonała nawet swój lęk wysokości. Samantha jest pierwszą główną bohaterką, w ostatnim czasie, która nie irytowała mnie swoim zachowaniem.
Muszę również wspomnieć o rodzicach Sam, którzy byli pracoholikami. Nie poświęcali dzieciom czasu, zależało im jedynie na pracy, a główna bohaterka razem z siostrą musiały radzić sobie same. Brak rodziców, którzy byli zajęci swoją karierą, miał konsekwencję, jeśli chodzi o Andy - młodszą siostrę Sam. Dziewczyna była zagubiona, przez co wpadła w złe towarzystwo. Po nieciekawej sytuacji, w której się znalazła było mi jej trochę szkoda.
Prócz tego pojawiają nam się istoty magiczne m.in elfy oraz pół ludzie pół zwierzęta. Od razu Wam powiem, że przez samo pojawienie się elfów, poczułam się jakbym znowu miała 5 lat, a przed moim oczami ukazał się obraz wróżek i innych stworzeń. Nawet nie wiecie, jakie to było przyjemnie uczucie, powspominać dziecięce lata i to dzięki książce.
Fabuła toczy się głównie w domu głównej bohaterki, w mieście, jak i w lesie. Sceny i wydarzenia z ostatniego miejsca najbardziej mi się podobały, bo były tajemnicze. Akcja nie toczy się dość szybko, co dodaje pewnego uroku książce. Wszystkie magiczne miejsca, opisy istot sprawiły, że czas dla mnie na chwilę się zatrzymał, wkroczyłam do historii i czułam się jakbym tam była.
Podsumowując, książka jest naprawdę przyjemna i szybko się czyta. Pozwala na chwilę oderwać się od rzeczywistości, zapomnieć o teraźniejszości i przypomnieć sobie o dziecięcych latach. Razem z główną bohaterką odkrywamy powoli tajemnice magicznego świata, które zmieniają całkowicie jej życie. Mam nadzieję, że kolejna część pojawi się niedługo, bo jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterów, których trudno nie lubić.

Za egzemplarz bardzo dziękuję autorce :)

11 komentarzy :

  1. Okładka przyciągnęła mój wzrok, więc jest dobrze, ale twoja dalsza recenzja zainteresowała mnie tą pozycją. W szczególności bohaterka, która nie jest denerwująca. To bardzo duży plus :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O książce nigdy wcześniej nie słyszałam,a le raczej się za nią w najbliższymc czasie nie zabiorę :/ Okładka niezbyt mi się podoba, a i historia wydaje się taka jak w tysiącu innych książek. Dlatego na razie sobie tę książkę odpuszczę :P
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też myślałam, że będzie taka jak inne, ale jednak wyróżnia się wśród pozycji, które w ostatnim czasie się pojawiają ;)

      Usuń
  3. Wydaje się być interesująca :-) Ja mogę polecić całkowicie inną książkę, ale moją ulubioną " Zatrzymać dzień". Ma w sobie coś magicznego. Jej treść oraz sposób wydania są inne niż wszystkie, wręcz zaskakujące. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka to mój absolutny ideał, niestety fabuła to zdecydowanie nie mój klimat, zwłaszcza elfy ;).

    http://galeria-slow.blogspot.com/2017/06/szumowska-kino-to-szkoa-przetrwania.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o niej wcześniej nie słyszałam, ale zapowiada się ciekawie. Mam nadzieję, że dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spotkałam się wcześniej z tą książką, zapowiada się przyjemne zaczytanie. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że nie słyszałam o tej książce.
    Pozdrawiam. ♥
    http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka